Uważność

Przydarza się nam wiele prozaicznych zdarzeń i doprawdy trudno orzec, że oto jakieś konkretne zdarzenie zainicjuje prawdziwy przełom w naszym życiu.

A kiedy mówimy przełom, to mamy na myśli coś zewnętrznego, coś nadchodzącego ze społecznej albo publicznej sfery naszego istnienia. Coś jak małżeństwo, potomstwo, kariera (albo jej katastrofa), choroba czy choćby krytyczne relacje z innymi.

I w jakiejś mierze są to rzeczy ważne, fundamentalnie konstruujące tkankę naszej codzienności. Nie możemy ich pominąć, lecz i nie powinniśmy się wyłącznie do nich ograniczać. Są bowiem jeszcze i takie wydarzenia, których społeczne znaczenie leży na samej granicy nieistotności; jednak mogą one zmienić wszystko. Wszystko w nas. Tyle, że od wewnątrz.

Czy kiedykolwiek obserwowałaś, albo obserwowałeś, własne zdziwienie? Czy tylko pozwoliłaś, pozwoliłeś, aby energia umysłu popłynęła w formę emocjonalnego przeżycia? A jeśli tak było, to może warto odtworzyć z pamięci kolejne etapy owej natychmiastowej przemiany stanu?

Co wówczas stało się z monotonicznym strumieniem myśli płynącym w twojej głowie? Co wydarzyło się równocześnie z twoim oddechem i czy dało się wyróżnić w tym miejscu i czasie jakieś zmiany? I zanim powiesz że to nie ma sensu, spróbuj być osobą nieco bardziej dociekliwą i uważną. To nic nie kosztuje.

A może wydarzyło się kiedyś tak, że coś wprawiło cię w przerażenie?
Czy potrafisz postawić takie same pytania jak w przypadku zdziwienia i na nie odpowiedzieć?

Ale pamiętaj: interesują nas, mnie i ciebie, te pierwsze ułamkowe sekundy zdziwienia czy przerażenia, kiedy umysł nie zdążył jeszcze uruchomić awaryjnych procedur twojej reakcji. Ten czas ma pewną rozciągłość, i to ją najpierw powinniśmy dostrzec (by potem móc ją badać).

Aby zdziwienie się dokonało, myśl, twoja myśl, musi się natychmiast i całkowicie zatrzymać w punkcie; i nigdy nie będzie inaczej. Aby zdziwienie się dokonało, oddech, twój oddech, musi się natychmiast i całkowicie zatrzymać na wdechu, i nie ma innej możliwości. Przez umysł popłynie wówczas znana ci, ale jakże egzotyczna energia, pobudzając całą twoją osobę niespotykaną świeżością. A potem następuje erupcja radości i to uruchamia zatrzymaną myśl i oddech.

Z przerażeniem co do zasady jest identycznie: zatrzymana myśl, zatrzymany na wdechu oddech i ultraszybka, pozaintelektualna reakcja ciała na zagrożenie, która po milisekundach całkowitego bezruchu uaktywnia zarówno myśl, jak i oddech. Reakcja (dodajmy) bardzo, bardzo skuteczna. Przecież żyjesz i czytasz te słowa, a to dowodzi niebywałej pomysłowości jakiegoś ośrodka spoza intelektu, który uratował biologiczną integralność twojego ciała.

Ile jeszcze rzeczy, procesów i stanów umknęło twojej uwadze, pozostawiając cię na łasce opóźnionych i nieadekwatnych procedur intelektu? I czym wobec tego jest ten tajemniczy ośrodek przynoszący niespodziewane rozwiązania?

No właśnie, chcesz to odkryć, czy usłyszeć nazwę?
Odkrycie zmieni twoją percepcję. Nazwa zaspokoi potrzebę intelektu, ale nie wpłynie na zmianę twojej percepcji. Nazwy uwielbiają amatorzy, a ten przekaz nie jest im dedykowany.

Jacek Leśniewski
ΓΝΩΘΙ ΣΕΑΥΤΟΝ
2018

Fotografia: Park Narodowy Gesaeuse, Austria (archiwum prywatne).